01.09.11

[głowa, notatka przedwyjazdowa]

poddaję się. już zupełnie nie wiem co jeszcze mam zrobić, co zostało. na środku pokoju stoją pudła i torby. większość pakowałam w ten weekend, było tego mniej, mniej, mniej! nie jestem w stanie określić co jest niepotrzebne. na pewno nie wszystko jest niezbędne. ale nie potrafię nic zostawić, będzie czegoś brakować jeśli zostawię.

nie zmieniam miejsca pobytu.

zmieniam dom.

zostało mi około 12 godzin tutaj. jestem w rozsypce, niby wszystko przygotowane, a ja jestem pewna, że czegoś bardzo, bardzo ważnego brakuje. w głowie pustka.

[w głowie właśnie mnie coś zakłuło, pewien niepokój, zupełnie niezwiązany z przeprowadzką. mój kot urządza sobie plac zabaw wśród pudeł, a mnie dręczy ten niepokój, chociaż wiem, że jest kretyński, bez sensu, że skąd mi się biorą takie pierdoły!]

głowa też mnie boli. chcę spać. a muszę jeszcze tyle załatwić.

.

.

głowy chyba zapomnę.

1 komentář:

  1. Ten kłujący niepokój, to się reisefieber nazywa. :-)

    OdpovědětVymazat

Podpisz się pod komentarzem. Szczególnie jak masz coś mądrego do napisania (a na pewno masz).To nie jest trudne.